Metamorfoza mieszkania na Jeżycach w Poznaniu — z katastrofy do sprzedaży w 3 tygodnie
Czasem przychodzimy na wycenę i od progu wiemy, że to nie będzie zwykłe malowanie. To było jedno z takich miejsc.
Historia, która zaczyna się od telefonu
Właściciel kupił mieszkanie na Jeżycach 12 lat temu — dla syna, na czas studiów. Potem wynajmował. Przez ostatnie trzy lata lokal zajmował lokator: przez telefon miły, sympatyczny, płacił regularnie. Najem kończył się w styczniu. Właściciel nie widział mieszkania od trzech lat.
Poprosił nas o wycenę przed sprzedażą. Lokator wpuścił nas do środka. Cofnąłem się w progu.
Smród pleśni, grzyba i papierosów. Ściany zaatakowane czarnym nalotem po samą podłogę. Sufit poplamiony. Meble w stanie, którego nie da się opisać inaczej niż zniszczone. Miało być lekkie odświeżenie przed sprzedażą. Okazało się, że to totalny remont.
Następnego dnia przyjechał właściciel. Przeszliśmy przez mieszkanie razem — w maskach.
Pełne przygotowanie pod sprzedaż
Żeby doprowadzić to mieszkanie do stanu, w którym ktokolwiek mógłby je kupić, musieliśmy zacząć od zera. Wyniesienie i utylizacja zniszczonych mebli, demontaż paneli, karniszy, tapet, zniszczonych futryn i drzwi. Dezynfekcja — usunięcie pleśni i grzyba, mycie ścian, pięciokrotne ozonowanie, żeby wybić wszystkie zarodki. Dopiero wtedy można było malować.
Na ściany nałożyliśmy najpierw farbę na plamy — bez tego żadna powłoka dekoracyjna nie zatrzyma przebijania. Całość pokryliśmy Dulux Professional Antyrefleks. Zamontowaliśmy nowe panele i listwy, wymieniliśmy szybę w drzwiach balkonowych, domyliśmy balkon.
Wynik
Pośrednik powiedział nam, że nie widział jeszcze tak szybkiej metamorfozy mieszkania.
Mieszkanie sprzedane w trzy tygodnie.
Jeśli mają Państwo mieszkanie wymagające przygotowania do sprzedaży lub najmu — zapraszamy do kontaktu. Wycena bezpłatna, możliwa zdalnie po przesłaniu zdjęć.













